RSS
piątek, 27 maja 2011
Globalna Wioska

Lotnisko w Nairobi. Obok mnie siedzi czarny dżentelmen. Na kolanach laptop. Komentuje coś na Facebooku.

20:48, van_norden
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 czerwca 2010
Pod betonowym kielichem

Dworzec kolejowy w Katowicach, późne lata osiemdziesiąte. Obok kas biletowych wisi tablica z wykazem cen biletów do najbardziej popularnych stacji. Dwie ostatnie pozycje:

Zimna Wódka

Żywiec

20:31, van_norden
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 czerwca 2010
Na zakręcie

Indie. Kręta i stroma himalajska droga. Przy jednym z ostrych zakrętów tablica:

"Drive. Don't fly"

13:59, van_norden
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 czerwca 2010
Palone

Sikkim. Zjeżdżamy chyba najbardziej krętą drogą świata. Na jednym z zakrętów, na poboczu, kątem oka dostrzegam zakurzoną, sprasowaną kołami samochodów puszkę po piwie: Okocim Palone.

22:22, van_norden
Link Dodaj komentarz »
Smak Orientu

Moskwa. Irlandzki pub na lotnisku Szeremietiewo. W menu: koniak z sokiem.

22:15, van_norden
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Kobieta pracująca

Jedno dziecko płakało. Drugie bawiło się w pryzmie piachu. Trzecie, całkiem już spore, w brzuchu. W przerwach między zabawianiem dzieci przesiewała piach łopatą na budowie. Indyjska kobieta.

21:12, van_norden
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 stycznia 2010
Najbardziej Egzotyczne Miejsce na Świecie

Para Indian: ona karmi dziecko piersią, on jakby nieobecny. Młody kowboj Llanero zaprasowany w kancik, z przystrzyżonym wąsikiem, czujny jakby miał oczy dookoła głowy. Pederasta malujący butelki, z blizną od ust do ucha. Pijana kobieta w nieokreślonym wieku. Młoda kurewka. Żołnierz z brezentowym workiem. Wszyscy w scenerii z brudno-szarego betonu i zapachu spalin. Dworzec autobusowy w Ciudad Bolivar. Wenezuela.

21:26, van_norden
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 stycznia 2010
Chinatown

Przystanek przy Hali Mirowskiej. Do tramwaju wsiada Wietnamka. Trzyma w rękach trzy wypchane torby. Czwartą niesie na głowie.

10:42, van_norden
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 lipca 2009
Peter z Niemiec

Wróciliśmy z Roraimy. Oczekując na samochód, który zabierze nas do Santa Elena, zalegliśmy w bezruchu w lepkim od upału powietrzu. Z jednym wyjątkiem: Peter sięgnął do plecaka po szczotkę i pastę. Po czym starannie wyczyścił swoje trekkingowe buty.

21:20, van_norden
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 sierpnia 2008
W samo południe
Warszawa, ulica Marszałkowska. Środkiem chodnika jedzie mężczyzna na koniu.
22:14, van_norden
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6